Chrzest Krzysia

Mały Krzyś został ochrzczony. To był wyjątkowo stresujący, zimny i zwariowany dzień dla całej rodzinki Lorków. Wszyscy jednak dali radę. Miło było zobaczyć tą rodzinkę po latach wciąż z tym samym ogniem i z dwiema nowymi pociechami. Jedna chyba nawet wyznała mi miłość, co widać na jednym ze zdjęć. Dzięki za ciepłe przyjęcie. Mam nadzieję, że pamiątka pozostanie z Wami już na zawsze. Bo jedyne, co po nas zostaje to fotografie.